10 sposobów, żeby zawsze wyglądać dobrze – zwłaszcza kiedy nie wiesz, co ubrać!

Stajesz rano przed otwartą szafą i jęczysz: „Co ja mam na siebie włożyć?”. Z półek wylewają cię ciuchy, więc nie mówisz, że NIE MASZ CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ, ale dzisiaj naprawdę nie wiesz co z czym połączyć, żeby wyglądać jak człowiek.

Reklamy

Znam to. Mam to przećwiczone. Dlatego napisałam mały poradnik-ratownik, do którego możesz zaglądać kiedy nie będziesz miała pomysłu na strój dnia. Kiedy więc, następnym razem staniesz rano przed szafą pamiętaj, że zawsze możesz założyć:

Biały t-shirt (lub koszula)

Każda z nas ma w szafie biały t-shirt lub białą koszulę. Ja mam pierdyliard koszulek, oczywiście wszystkie w serek – jedne taliowane, inne lekko oversize, białe, śnieżnobiałe i kremowe, z organicznej bawełny lub modalu. Wszystkie kocham i noszę przez cały rok na milion sposobów. W lecie wiążę je w supełek na biodrze do lekkich szerokich spodni, a w zimie wrzucam pod jasnoszary sweter (też w serek) – wtedy lekko wystaje spod swetra i ładnie odcina się na skórze.

Ale kiedy mam dylemat co ubrać – bez wahania zakładam t-shirt pod granatową lub czarną marynarkę i zestawiam z jasnymi jeansami w lecie i ciemnymi w zimie. Czasami marynarkę zastępuję długim szarym kardiganem, a kiedy okazja jest bardziej formalna – wyciągam żelazko i prasuję białą koszulę 🙂

Nie bójcie się ubierać eleganckiej koszuli z nieeleganckimi poszarpanymi jeansami – takie nonszalanckie zestawienie jest zawsze ciekawe: wygląda interesująco, odejmuje lat i pokazuje naszą prawdziwą naturę – w końcu wszystkie jesteśmy łobuziarami 😉

t-shirt
źródło: Pinterest

A kiedy już masz na sobie ten zestaw, pamiętaj, żeby założyć

szpilki

Cokolwiek masz na sobie – szpilki zawsze dodadzą Ci pewności siebie. Wyjątek stanowi fakt, że nie umiesz się w nich poruszać, ale wtedy ten akapit nie jest dla Ciebie 🙂

Każda, absolutnie każda kobieta wygląda świetnie w szpilkach, więc jeśli czujesz się kiepsko, masz gorszy dzień, szef Cię wkurza, albo koleżanka palnęła coś głupiego na Twój temat – załóż szpilki! Poczujesz się od razu lepiej, a twój strój nabierze od razu charakteru. Nie musisz mieć szpilek na każdą okazję – kup czarne i beżowe (ważne, żeby były wygodne!) i pamiętaj, żeby pod żadnym pozorem nie prowadzić auta w wysokich obcasach – ani to bezpieczne, ani dobre dla butów ;). Ja zawsze wkładam trampki do auta, a kiedy pracowałam na etacie – miałam pełną szufladę butów i zmieniałam je po przyjściu do pracy.

szpilki zdjęcie
źródło: Pinterest

Czy juz pisałam, żemarynarka

ratuje każdą stylizację? Klasyczna ma najczęściej granatowy lub czarny kolor i jest zapinana na jeden lub dwa guziki. Ja jednak wolę luźniejsze, dwurzędowe fasony ze złotymi guzikami, które świetnie wyglądają z wąskimi spodniami i maskują wszelkie niedoskonałości figury. Od kilku sezonów modna jest marynarka w kratkę, ale jeśli nie przepadasz za wzorem w kratę – wybierz gładką tkaninę. Na lato polecam białą wersję, wtedy można do niej zakładać również krótkie spodenki.

marynarki
źródło: Pinterest

bezowy płaszcz

To must have w każdej szafie. Bez względu na porę roku doskonale podkreśla każdą stylizację. Możesz założyć na siebie cokolwiek, ale jeśli na wierzch narzucisz beżowy płaszczyk – będziesz zawsze dobrze ubrana. Ja mam w szafie kilka fasonów i odcieni tego klasyka – od trencza po wełniany i cieplutki TAKE CONTROL z naszej zimowej kolekcji i noszę je w zależności od zmieniających się pór roku.

camel coat
źródło: Pinterest, w lewym dolnym rogu płaszcz TAKE CONTROL

czerwona szminka

Kto mnie zna ten wie, że mam chyba ze dwadzieścia szminek o różnych odcieniach czerwieni. Upycham je we wszystkich torebkach, kieszeniach od płaszczy i marynarek, a nawet w spodniach. Szminki to moja urodowa słabostka. Mam swoje ulubione typy jak na przykład trwała, pięknie napigmentowana i kremowa pomadka MAYBELLINE nr 965 (Siren in Scarlet), która ma genialny kolor czerwieni pasujący zarówno brunetkom jak i blondynkom. Mam też totalne wpadki, jak ta z Inglota, która miała być trwałą pomadką, ale ktoś chyba przesadził z recepturą, bo zastyga na ustach jak skorupa, wysusza naskórek i na dodatek jest nie do zmycia.

Dla mnie szminka stanowi nieodłączny element codziennego stroju. Kiedy nie mam czasu na makijaż, kiedy czuje się kiepsko, albo mam po prostu gorszy dzień – nakładam trochę podkładu i maluję usta. Dobrze dobrany odcień rozświetla twarz i nadaje jej charakteru. Ponieważ jestem szarą blondynką o jasnej oprawie oczu to brak makijażu sprawia, że nie mam twarzy 😉 i szminka w tej sytuacji jest idealnym rozwiązaniem. Acha – zastępuje mi też róż do policzków.

red lipstick
źródło: Pinterst

sukienka

Jeśli nie wiesz, co na siebie włożyć – wybierz sukienkę. To teraz najmodniejszy element garderoby i pewnie każda z nas ma kilka różnych w szafie. Można je różnie stylizować – to zależy wyłącznie od Twojej fantazji.

Ja bardzo lubię nosić VAIANĘ BLUE  i zestawiać ją z kozakami i ciepłym długim swetrem, ale możesz ją równie dobrze założyć do szpilek albo tenisówek na wiosnę.

Sukienki to w ogóle fajny temat. Spotykam się czasami z kobietami, które nie noszą sukienek, bo uważają, że będzie im zimno w chłodniejsze dni, albo że źle w nich wyglądają. Na zimne dni polecam ciepłe rajstopy (można teraz kupić naprawdę cieplutkie termiczne rajtaski, które grzeją na pewno o niebo lepiej niż jakiekolwiek spodnie). A jeśli chodzi o fason sukienki: próbujcie różnych modeli. Dla niektórych kobiet, które mają troszkę brzuszka, dobry będzie luźniejszy fason (taki jak na przykład elegancka sukienka EMPOLI), inne będą potrzebowały podkreślenia pięknej talii, jak w sukience BORDEAUX. Pamiętajcie tylko, żeby do mierzenia sukienki zakładać takie buty, jakie prawdopodobnie będziecie do niej nosić, bo żadna sukienka nie będzie dobrze wyglądała w zestawieniu z kapciami albo grubymi domowymi skarpetami.

dress
źródło: Pinterest, w górnym prawym rogu SUKIENKA PISA, w lewym rogu SUKIENKA EMPOLI

okulary

No dobra, zaspałaś do pracy, miotasz się po mieszkaniu, jakbyś dopiero się przeprowadziła i miała wszystkie rzeczy w kartonach. Zakładasz pierwszą lepszą bluzkę i spodnie (bo jeszcze nie czytałaś tego poradnika :), ale na resztę, to znaczy makijaż i włosy naprawdę nie masz juz czasu. Zerkasz w lustro i widzisz jakąś bladą, zaspaną i kompletnie niewyraźną postać, która na pewno nie jest Tobą. No, w każdym razie daleko jej do Twojego codziennego wizerunku.

Mam dla Ciebie radę: załóż OKULARY. Nawet, jeśli nie masz wady wzroku, ale pracujesz przy komputerze – warto mieć okulary tzw „zerówki” ze szkłami pokrytymi powłoką antyrefleksyjną, które minimalizują odblaski monitora. Ciekawe, grubsze oprawki potrafią skutecznie zamaskować brak makijażu i nadają twarzy charakteru. Niedrogie okulary możesz kupić w każdym optyku, gdzie od razu dobierzesz odpowiednie szkła, ale jeśli spodobają Ci się „zerówki” w jakiejś sieciówce – upewnij się, że możesz wymienić szkła na profesjonalne, gdyż często są one bardzo złej jakości i po prostu psują wzrok.

glasses
źródło: Pinterest

biżuteria

Kochamy duże kolczyki i wielkie bransolety! Takie dodatki odmienią nawet najprostszy zestaw w spektakularny outfit. Załóż jeansy, gładki t-shirt, marynarkę i duże kolorowe kolczyki, a będziesz wygladała jak milion $$$$$

Jeśli masz długie, rozpuszczone włosy – załóż szeroką bransoletę albo kilka wąskich zamiast kolczyków i podciągnij rękawy w marynarce. Będzie nonszalancko, ale ciekawie 🙂

earrings
źródło: Pinterest

jeansy

Fajna jest dzisiejsza moda: nie ma jednego wzorca tego, co jest modne i widać to doskonale w fasonach jeansów. Możesz znaleźć praktycznie wszystkie fasony, od rurek, boyfrendów, mamusiowych (takich z bardzo wysokich stanem), poprzez proste nogawki aż do dzwonów. Są ciemne, jasne, gładkie, z przetarciami, a nawet złożone praktycznie z samych dziur. Na pewno masz w szafie któreś z nich, bo to najlepsza rzecz, jaka została wymyślona w modzie.

Jeansy możesz nosić do wszystkiego i ze wszystkim zestawiać. Pamiętaj tylko, żeby trzymać się jednej złotej zasady: podkreślaj nimi swoją figurę zamiast chować się w bezkształtnych fasonach. Jeśli masz troszkę za dużo w biodrach i czujesz się z tym niekomfortowo – NIE WYBIERAJ LUŹNYCH BOYFRIENDÓW, tylko załóż wąskie i ciemne spodnie, a na górę luźniejszą marynarkę na jasną bluzkę (patrz punkt „Biały t-shirt lub koszula”). Dołóż do tego piękne kolczyki i możesz wychodzić z domu!

jeans
źródło: Pinterest

torebka

Na wybiegach królują małe torebki, w której zmieści się telefon i szminka, ale umówmy się – nosimy w torebkach całe swoje życie i takie puzdereczko może służyć na co dzień co najwyżej za portmonetkę 🙂 Ja mam w swojej torbie mnóstwo rzeczy: portfel, telefon, gruby notes, leki, skrawki tkanin, laptop obowiązkowo z myszką, termos z naparem i zestaw kosmetyków, których nigdy nie używam. Plus inne drobiazgi. I choć próbowałam nosić tylko małą listonoszkę, to na końcu i tak musiałam się przepakować do jednej z moich wielkich toreb, które pomieszczą wszystkie potrzebne rzeczy.

Duża torba jest tak charakterystycznym elementem sylwetki, że potrafi zdominować cały  look. Kiedy więc nie masz pomysłu na swoje ubranie – załóż coś neutralnego i dobierz wielką torbę. Nie musi być czarna – modne są wszystkie wzory i kolory świata, ważne, żeby ci się podobała!

big bag
źródło: Pinterest

 

Jeśli spodobał Ci się nasz wpis zapraszamy Cię do śledzenia BLOGA. Wpadnij też do nas na facebooka do ultrakobiecej, otwartej grupy KOBIECY ŚWIAT EVERYDAYOFFICIAL.

Zostań naszą inspiracją! Poznajmy się bliżej!

Ania

Sukienki na wesela i większe wyjścia

Wraz z początkiem maja nastaje w Polsce sezon na różne eleganckie imprezy plenerowe. Zaczynamy sezon komuniami, a zaraz potem tydzień po tygodniu organizowane są wesela, imprezy firmowe i inne bardziej lub mniej oficjalne „garden party”.

Znalezienie ładnej sukienki na taką okazję to nie lada wyzwanie. Sklepy, które zajmują się sprzedażą takich sukienek oferują nam zazwyczaj sztywne, sterczące modele z grubych tkanin, na dodatek często szyte w Chinach.

Ja sama miałam niedawno podobny dylemat – dostałam zaproszenie na eleganckie przyjęcie w ogrodzie, na które wypadało założyć długą suknię. Bardzo chciałam znaleźć coś nietuzinkowego, bez błysku i połysku, miękko układającego się do ciała. Zależało mi na znalezieniu modelu, który miałby w sobie nutkę trendu boho, ale bez koronek i kolorowych kwiatów. Niestety – jak już się domyślacie – nie znalazłam 😉

Zrobiłam za to małe rozeznanie wśród moich koleżanek i znajomych, czy mają podobne problemy ze znalezieniem sukienki na podobną okazję. Okazało się, że to naprawdę spory problem. Od jakiegoś czasu zmieniła się formuła wesel i teraz na większość z nich zakładamy długie suknie. Większość z nich zazwyczaj ląduje w szafie po powrocie do domu – są tak oficjalne, że ciężko je założyć na inne okazje. Dlatego pomyślałam, że w ofercie EVERYDAYOFFICIAL powinien się znaleźć na taki model, który będzie można założyć również na koncert, obiad u przyjaciół, albo po prostu wyjść w nim na spacer. Wszystko zależy tylko od dobrania dodatków – z kowbojkami i ramoneską na wieczorny wypad z przyjaciółkami, a zestawiona ze szpilkami – na wesele.

fot. Lucyna Lewandowska

Suknia JULIA  – znajdziesz ją tutaj

Kiedy projektowałam tę suknię myślałam o niebanalnych kolorach i ciekawych rozwiązaniach. Nie ukrywam, że uważnie patrzyłam na trendy z najnowszych wybiegów i bardzo się ucieszyłam, że nasza suknia się w nie wpisuje.

Collage created using TurboCollage software from www.TurboCollage.com

 

Od lewej GUCCI, CHRISTIAN DIOR,EVERYDAYOFFICIAL, CHRISTIAN DIOR, EVERYDAYOFFICIAL. 
Źródło: VOGUE.COM

Kiedy już powstała JULIA pomyślałam sobie – no dobra, to jest sukienka, którą założę w nieco chłodniejsze dni. A co na imprezy w środku lata, kiedy nawet wieczory są gorące? Co ja założę?

Potrzebowałam na gwałt czegoś lekkiego i zwiewnego, sukienki którą będę nosić z przyjemnością, która będzie delikatna, ale zarazem bardzo wygodna. I tak powstała – ANNA. Jest cudownie lekka, jej delikatne falbany poruszają się z każdym krokiem, a nawet najlżejszy podmuch wiatru sprawia, że suknia „żyje”.

fot. Lucyna Lewandowska

Suknia ANNA – link tutaj

Bardzo długo szukałam odpowiedniego materiału na tę suknię – zależało mi na ciekawym wzorze, delikatnych, drobnych kwiatkach. Kiedy tylko zobaczyłam tę piękną, lekką tkaninę – od razu pomyślałam, że to będzie coś, co będę nosiła jak drugą skórę. Najczęściej zakładam do niej złote klapki REBECCA MINKOFF (bo nie lubię mieć obtartych od upału stóp), ale tak naprawdę najbardziej obłędnie wygląda ANNA w towarzystwie srebrnych lub beżowych szpilek.

Szarozielony kolor ANNY króluje w najnowszych trendach i pasuje do każdego typu urody, a jej krój podkreśla smukłość sylwetki. W najnowszych kolekcjach Dior, Chloe i Lee Matthews na Resort 2019 znalazły się suknie o podobnym kolorze i wzorze.

Collage created using TurboCollage software from www.TurboCollage.com

Od lewej: LEE MATHEWS,CHLOE, EVERYDAOFFICIAL, MARKUS LUPFER,CHRISTIAN DIOR. Źródło – VOGUE.COM

Oczywiście obydwie suknie możecie kupić w sklepie online: everydayofficial.com.

Nie zwlekajcie, mamy ich naprawdę niewiele – to limitowana kolekcja, więc na pewno będziecie jedynymi w takiej sukni na imprezie 🙂

 

Trudy odchudzania, czyli #strategiaZA

Przynajmniej raz do roku /najczęśniej późną jesienią i zimą/ zdarza mi się okres niechciejstwa. Znacie ten stan? Dokładnie opisuje go piosenka zespołu Mikromusic a leci to tak:

„(…) Tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi (…)”

Dokładnie w tym okresie mam niebotycznego lenia i niechęć do wszelkiej aktywności fizycznej. Zawsze jest powód i nosi on z pozoru niewinną nazwę – ZA. Znacie go? Ja aż nazbyt ZA dobrze. ZA występuje pod wieloma postaciami, najczęściej spotykane to: ZA zimno, ZA ciemno, ZA daleko, ZA późno, ZA bardzo zmęczona, ZA mało zmotywowana.

IMG_4146

Sukienka – oczywiście EVERYDAYOFFICIAL, znajdziecie ją tutaj.

ZA zwane jest inaczej strategią unikania, lub zamiennie strategią generowania alibi. Wynik ZA może być jeden i nazywa się ZA DUŻO.
I to mnie właśnie spotkało. A odkryłam to tak: Po dłuższej nieobecności odwiedziłam mojego dziadzia. Od razu zauważył, że się ZAokrągliłam, a że akurat „przypadkiem” była to zima to powiedziałam mu, że przecież to wszystko przez to, że jest ZA zimno na ćwiczenia. Dziadziuś uroczo podsumował moją teorię jednym prostym strzałem między oczy: „A Ty wnusiu co – niedźwiedź?”

„(…) obiecuje sobie szczerze
że z popiołów wyskoczę w kieckę
Tak mi się nie chce
lecz kiedyś jeszcze będę seksi (…)”

Skalę mojego niechciejstwa bezlitośnie obnaża nadejście wiosny. Podczas gdy wszyscy wyczekują pierwszych promieni słońca i planują majówki, ja oceniam, jak daleko w kierunku pleców wyemigrowały moje pośladki i jak duże „chomiki” na buzi wygenerowała mi strategia ZA. Kalkuluję też, jak długo zajmie mi odwrócenie tego procesu… Wiem, że zdecydowanie ZA długo.. Jak na złość wiosna nie chce na mnie zaczekać. Co ZA złośliwa zołza.

„(…) jak mała wola
jak w morzu kropla
lecz kiedyś jeszcze będę seksi

bez siły leżę
w pościeli zwiędłej
lecz kiedyś jeszcze będę seksi (…)”

Proces odwracania skutków ZA zastaje mnie w tym roku w połowie wiosny, gdzieś na przełomie maja i czerwca. Jak dobrze, że dzień jest dłuższy i słoneczny, odpadły dwie główne przesłanki: ZA zimno i ZA ciemno. Letnie ciuchy bezczelnie wywołują wyrzut sumienia. Nowo odszyte sukienki czekają na założenie,a Anka ciśnie na zdjęcia – odpada. Jestem ZA mało zmotywowana. W końcu biegam, ćwiczę, staram się nie jeść słodko, tłusto i bez sensu… ???? Działa!

IMG_4035

Kto jeszcze nie był w gdańskim FORUM, niech wybierze się w wolnej chwili. Nam bardzo podobał się dziedziniec i światło wpadające do głównego budynku. Znalazłyśmy też ścianę z ładną reklamą centrum, idealną do zdjęć Agaty.

Mam jedynie obawę, czy na jesień znów nie zaśpiewam:
„(…) róż, czerwień ust
.. i ust
perły przed wieprze
to wszytko pieprze

Tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi (…)”

ZAbiegana Agata – obecnie w trakcie odwracania skutków ZA.

IMG_4110

Sukienka – EVERYDAYOFFICIAL, buty z szafy Agaty.